Odtwarzanie Pauza
Wczytywanie
 
KuPamięci.pl

Paulina Sosnowska


* 14.01.1990

 

+ 12.05.2010

Miejsce pochówku: Cmentarz Parafialny Lębork ul. Kaszubska

,

woj. pomorskie

 
Licznik odwiedzin strony
76600

Paulinka od urodzenia była we wszystkim pierwsza, w swoim sposobie bycia miała wiele klasy i skromności.
Swoim dobrym sercem otuliła całą rodzinę, przyjaciół i ludzi godnych jej serca. Była cieple przyjazna dla wszystkich ludzi i zwierząt.
Z uwielbieniem zajmowała się dziećmi i z dużym szacunkiem traktowała osoby starsze.

Jej spojrzenie na świat było godne podziwu, była otwarta na nowe przyjaźnie, na problemy i porażki. Jej niezwykle optymistyczne nastawienie do życia dawało niesamowitej energii wielu osobom, głównie dzięki temu, że na każde życiowe zmartwienie znajdowała lekarstwo i okazywała swą pomoc.

Obdarzyła mnie hojnie swą wielką szczerą troską i ogromną braterską miłością.
Nigdy nie brakło jej czasu na rozmowę i dobrą radę, potrafiła bezbłędnie wyczuć, że dzieje się coś niedobrego i szybko starała się pomóc.
Z całego serca oddałbym swoje życie za to, żeby wróciła choć na chwilę, przytuliła się do mamy i choć trochę ukoiła ten niewyobrażalny ból. Jestem jej wdzięczny za piękne wspólne dzieciństwo i wszystkie wspólne lata spędzone razem, bez Paulinki życie nie ma sensu... człowiek tylko istnieje. Moja siostra była tylko człowiekiem, ale jak dobrym i pięknym.

12 Maja 2010 roku
Paulinka odeszła tragicznie wraz z naszą najlepszą przyjaciółką Kornelią. Właśnie tamtego dnia dla wielu serc życie straciło sens.

 
Zapal znicz   |   Wszystkie znicze
Krystyna
2015-07-25
Tak wielki żal,że nie cieszysz się z nami latem,tak wielki żal Paulinko,że jesteś tak daleko a nie tutaj ze swoimi bliskimi.Śpij wiecznym spokojnym snem aniołku.
mama Tadzia W
2015-07-16
Wyrazy współczucia dla bliskich Paulinki, szczególnie dla mamy, rozumiem ten nieznośny ból po stracie dziecka,bo sama przeżyłam szok w Popielec, posypana popiołem kościele "prochem jesteś".Dlaczego tak musiało się stać, oni powinni żyć!
Lidka B
niespokrewniona ze zmarłą
2015-07-13
W daleką podróż zabrał Cię Bóg,
Jedną, jedyną nadzieję nam dając,
Że kiedyś przekroczą też niebios próg,
Ci, którzy tutaj w bólu zostają.
Wiktoria
2015-07-01
Mamy Lato. Powinnyście się teraz Paulinko i Kornelko śmiać, opalać, planować wyjazdy. Żal Wielki Żal.
Sylwia i Weronika
2015-06-25
"Ci, których kochamy, nie umierają nigdy, bo miłość to nieśmiertelność"
E. Dickinson
Złóż kondolencje   |   Wszystkie kondolencje
5 lat temu

Pięć lat temu, sześćdziesiąt miesięcy temu, dwieście czterdzieści tygodni temu, tysiąc osiemset dwadzieścia pięć dni temu - niewiarygodne liczby, niepojęte... niezrozumiałe.
Ciężko dzisiaj powiedzieć, że to tylko liczby, że one nic nie znaczą, to nieprawda.
Pod każdą z tych cyfr kryją się silne emocje, kryje się tęsknota, rozpacz, bezsilność i brak akceptacji tego przykrego faktu, że te liczby są już tak duże i, że z każdym kolejnym dniem stają się silniejsze.
Czas jest nieubłagany, nieugięty...wciąż idzie naprzód, wciąż przynosi nowe wydarzenia w których chciałoby się waszej obecności. Czas przynosi nowe realia, nowe sytuacje przy których chciałbym usłyszeć wasze zdanie, podzielić się opinią, porozmawiać, to niestety niemożliwe, niemożliwe od pięciu lat.
Pięć lat temu straciłyście swoje cenne życie, straciłyście swoje domy, swoje rodziny, swoich najbliższych, swoich przyjaciół... za to my straciliśmy spory kawał swoich serc, straciliśmy pełen dom, straciliśmy pełną rodzinę, straciliśmy najbliższe osoby, straciliśmy najwierniejsze przyjaciółki, straciliśmy was... straciliśmy ostatnie pięć lat przy waszym boku.
Zastanawiam się czy rzeczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że minęło już tyle czasu, że te pięć lat to pół dekady, że za następne pięć lat przyjdzie nam zmierzyć się z dziesiątą rocznicą waszego odejścia, nie rozumiem tego, nie wiem kiedy ta piątka przeleciała mi przed nosem. Wciąż mam wrażenie, że 2010 rok był niedawno, że to nie było pięć lat temu, ale wiem, że zegar nie kłamie, że codziennie przypomina tę przykrą prawdę.


Może wydać się to całkiem dziwne, ale w moich oczach dzisiaj Paulinka ma dwadzieścia pięć lat, Kornelia dwadzieścia jeden, oglądając zdjęcia dziewczyn nie widzę dwudziestoletniej siostry i szesnastolatki, pewnie dzieje się to dlatego, że ja sam mam już więcej lat, że ten czas robi swoje i nadal nie akceptuje tego, że dla dziewczyn zegar się już zatrzymał, wciąż się z tym nie godzę, że jestem starszy od Paulinki i w dalszym ciągu mam wrażenie, że Kornelia jest młodsza ode mnie o te dwa lata, nie siedem. Wielokrotnie powtarzałem, że przez osiemnaście lat mojego życia to Paulinka była przecież zawsze starsza o dwa lata, które były dla mnie niezwykle istotne, które nadawały pewną harmonię. Dwunastego maja ta harmonia została zniszczona i w ten nienaturalny sposób z dnia na dzień aż po dziś dzieje się coś czego nie potrafię sprecyzować. Równy miesiąc temu skończyłem dwadzieścia trzy lata, żyję już trzy lata dłużej niż moja siostra, to bardzo dziwne uczucie, które trudno mi ubrać w słowa.


Chcąc nie chcąc... dzisiaj dwunastego maja znów mam przed oczami te najbardziej miażdżące wydarzenie w moim życiu. Dziś spoglądam na ten dzień z pięcioletnim dystansem, ale wciąż czuję to samo, ten sam rozdzierający ból i bezradność.
Zamykając oczy widzę twarz mamy, dokładnie pamiętam jej wyraz i przerażenie, widzę i słyszę tę gorycz, płacz, a jeszcze w tamtym momencie nie byliśmy świadomi, że Paulinki już nie ma. W tamtej chwili dostarczaliśmy sobie mnóstwa nadziei, po prostu instynktownie byliśmy pewni, że wróci do domu, albo w gorszym przypadku, że pojedziemy do szpitala i, że wszystko będzie dobrze. Cały czas mam przed oczami ten chaos, telefon rozgrzany do czerwoności... trwało to długo, aż do momentu w którym odebrałem ostatni telefon i przysięgam, że nawet przez moment nie dopuszczałem do myśli,

że usłyszę słowa które odmieniły nasze życia na zawsze. Nigdy nie zapomnę wyrazu twarzy mojej mamy, będę miał w pamięci ten widok już do końca.


Minęło pięć lat odkąd nie ma z nami mojej Paulinki i Kornelii... wciąż tęsknię i z przykrością patrzę na przyszłość bez nich. Chciałbym, żeby było inaczej, żebym jutro obudził się chociaż sześć lat wstecz, żebym mógł znów obudzić się w pełnej rodzinie, w przepełnionym spokojem i harmoni domu jak było to jeszcze kilka lat temu.
Wydaje mi się, że każdy z nas obudzi się kiedyś w takim domu, wtedy kiedy nadejdzie ta odpowiednia pora. Ja też się obudzę i mam nadzieje, że uda mi się nadrobić ten utracony czas...

tymczasem tęsknie i jestem przy was codziennie.

25 Lat
Dwadzieścia pięć lat temu na świat przyszła Paulinka. Dzisiaj w dniu 25 urodzin, znów chcę przypomnieć jak pięknym i wyjątkowym człowiekiem była moja siostra. To dla mnie nadal wydaje się być czymś niemożliwym, że ostatni raz spędziliśmy razem ten dzień aż pięć lat temu... okrągłe pięć lat! Nie wiem jakich słów użyć, żeby opisać to co dzisiaj czuję. Nie wiem jakich słów użyłbym pięć lat temu kiedy byłbym świadomy tego, że to ostatni raz razem, że to ostatnie urodziny Paulinki. Bardzo lubiłem ten dzień, bardzo lubiłem urodziny Paulinki, lubiłem je nawet bardziej niż swoje. Paulinka w tym dniu była przepełniona uśmiechem, lubiłem sprawiać jej radość, przyjemność, lubiłem podziwiać ten szeroki uśmiech na jej twarzy składając życzenia i dając prezent. Lubiłem patrzeć na to jak z ogromnym zaangażowaniem przygotowywała swoje urodziny, wielokrotnie wspominałem już o tym, że piekła wtedy swoje pyszne ciasta... To wydaje się niemożliwe, ale wracając do tych wspomnień czuję ten intensywny zapach czekolady rozchodzący się po całym domu. Jest mi przykro kiedy pomyślę, że tak na prawdę już nigdy nie sprawię jej radości, że już nigdy jej nie przytulę w tym dniu, że nie usiądę z nią w nocy przy telewizorze i nie powiem "...to już 25..." Przez ostatnie pięć lat wieczór w moim pokoju przepełnia cisza. Bardzo brakuje mi naszych wieczornych rozmów, kiedy szczerości i dobrej rady nigdy nie brakowało. Dzisiaj to nie to samo. Mimo, że mam pod ręką przyjaciół z którymi można rozmawiać o wszystkim, ale to zdecydowanie zupełnie co innego, coś nieporównywalnego do tej aury, którą tworzyła Paulinka. Przez te osiemnaście lat naszej wspólnej wędrówki bezwarunkowo wypracowała sobie miano najwierniejszego, najpiękniejszego i największego przyjaciela jakiego mogłem kiedykolwiek mieć, wiem, że już nigdy nie spotkam się z takim człowiekiem jak Paulinka, to niemożliwe. Piszę o tym co roku w urodziny Paulinki, że nadal nie godzę się z tym, że jestem już starszy od Paulinki, że przekroczyłem naszą wiekową barierę to dla mnie wciąż jest niezrozumiałe, bo przecież przez te osiemnaście lat to Paulinka była ode mnie starsza, nie Ja od niej. Chciałbym zasnąć i obudzić się równe pięć lat temu, przeżyć, doświadczyć ponownie wielu miłych i niezapomnianych chwil, przyglądnąć się temu wszystkiemu jeszcze raz i zapamiętać najdrobniejsze szczegóły. Mogę to zrobić tylko poprzez wspomnienia, a to niestety nie wystarcza. Chciałbym dzisiaj spojrzeć na to jak przebiega życie Paulinki, jakby dzisiaj wyglądało nasze życie gdyby nie ten tragiczny dzień. Staram sobie to wyobrazić, to przykre, ale nie mogę, nie potrafię. Paulinki dzisiaj nie ma, jej urodziny po raz piąty są ciche. Nie ma tortu, ciasta i świeczek. Nie ma życzeń, nie ma tego przytulenia. Zamiast tego są kwiaty i znicze... pochylona głowa i w myślach ogromna wdzięczność i proste dziękuję, za to, że przez te osiemnaście lat mogłem być tak blisko, tak pięknej i wyjątkowej osoby jaką była moja siostra. Mam głęboką nadzieje, że Paulinka właśnie dzisiaj zdaje sobie sprawę z tego jak mocno za nią tęsknimy i jak bardzo jej potrzebujemy. Mam nadzieje, że jest świadoma tego jak jestem jej wdzięczny i jak wiele jej zawdzięczam, bez Paulinki byłbym dzisiaj kimś zupełnie innym.
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie wspomnienia
Paulinka - Pierwszego Listopada 2014
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie pliki audio i video
Opcje strony:
Zdjęcia
miłości nie opiszesz w słowach
Twoje 23 urodziny
Wielkanoc 2013
kiedy zamykam oczy....
-
Paulina Borkowska
(:() napisał(a) dnia 2013-03-01
Żałuje że cię nie znałam ;(
-
Ania i Monika
Ania i Monika
zapalił(a) dnia 2013-01-27
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
Miejsce pochówku
Kliknij, aby aktywować mapę
-
Wgraj zdjęcie
Zdjęcie miejsca pochówku
-
Pamiątki
Obrazki pamiątkowe
 
-
SprzataniePomnikow.pl
Kliknij aby obejrzeć ofertę
 
-
Damian Sosnowski
28.09.2012