Odtwarzanie Pauza
Wczytywanie
 
KuPamięci.pl

Paulina Sosnowska


* 14.01.1990

 

+ 12.05.2010

Miejsce pochówku: Cmentarz Parafialny Lębork ul. Kaszubska

,

woj. pomorskie

 
Licznik odwiedzin strony
56865

Paulinka od urodzenia była we wszystkim pierwsza, w swoim sposobie bycia miała wiele klasy i skromności.
Swoim dobrym sercem otuliła całą rodzinę, przyjaciół i ludzi godnych jej serca. Była cieple przyjazna dla wszystkich ludzi i zwierząt.
Z uwielbieniem zajmowała się dziećmi i z dużym szacunkiem traktowała osoby starsze.

Jej spojrzenie na świat było godne podziwu, była otwarta na nowe przyjaźnie, na problemy i porażki. Jej niezwykle optymistyczne nastawienie do życia dawało niesamowitej energii wielu osobom, głównie dzięki temu, że na każde życiowe zmartwienie znajdowała lekarstwo i okazywała swą pomoc.

Obdarzyła mnie hojnie swą wielką szczerą troską i ogromną braterską miłością.
Nigdy nie brakło jej czasu na rozmowę i dobrą radę, potrafiła bezbłędnie wyczuć, że dzieje się coś niedobrego i szybko starała się pomóc.
Z całego serca oddałbym swoje życie za to, żeby wróciła choć na chwilę, przytuliła się do mamy i choć trochę ukoiła ten niewyobrażalny ból. Jestem jej wdzięczny za piękne wspólne dzieciństwo i wszystkie wspólne lata spędzone razem, bez Paulinki życie nie ma sensu... człowiek tylko istnieje. Moja siostra była tylko człowiekiem, ale jak dobrym i pięknym.

12 Maja 2010 roku
Paulinka odeszła tragicznie wraz z naszą najlepszą przyjaciółką Kornelią. Właśnie tamtego dnia dla wielu serc życie straciło sens.

 
Zapal znicz   |   Wszystkie znicze
Kinga
2014-12-09
"Tamtego dnia dla wielu serc zycie stracilo sens
"(*) Spij spokojnie!
Wiktoria
2014-11-20
Paulinko czuwaj nad swoją Rodziną
Kinga
2014-11-05
"Tesknota wymaga wiecej odwagi niz smierc" Paulino,odeszlas ale zyjesz w pamieci bliskich ktorzy bardzo Cie kochaja i tesknia.Niech Matka Boska w Ołtarzu otuli serca tych wszystkich ktorych kochalas a Ciebie przytuli na wieczne szczescie w niebie.
urszula z wloch
nieznajoma
2014-11-02
odeszlas fizycznie ale jestes w pamieci tych ktorzy cie kochaja.
Ania Michalska
2014-11-02
Tak bardzo mi żal..
Złóż kondolencje   |   Wszystkie kondolencje
Pierwszego Listopada 2014
To już piąty raz. Po dość długiej, mojej nieobecności spotykamy się znów w tym wyjątkowym dniu. Każdego roku ten dzień działa na mnie w inny sposób niż rok, czy dwa lata temu, jednak pewne uczucia się nigdy nie zmieniają i wciąż jest mi bardzo przykro i żal, że wszyscy znajomi, przyjaciele, rodzina i w tym Ja, zapalamy świece w ogrodach Paulinki i Kornelii. Te przykre i dziwne uczucie pozostanie już chyba na zawsze. Mimo upływu lat to nadal wydaje się być jakąś pomyłką, bo przecież powinniśmy dzisiaj razem zapalać świece naszym babciom i dziadkom, ale na pewno nie wam. To jest już wasze piąte święto, to niemożliwe, ale to niestety prawda... to już piąty raz. Ja nadal podkreślę swoje coroczne słowa, że w moim sercu codziennie doświadczam dnia "Pierwszego Listopada" bo tak już jest i nic nie zmieni tego, że tak bardzo tęsknię i, że tak bardzo mi brakuje mojej siostry. Nigdy nie pomyślałbym, że kiedykolwiek dojdzie do tak ciężkiej sytuacji w której przyjdzie mi Pierwszego Listopada zapalać świece dla was, dla mojej jedynej siostry, którą nadal kocham tak jak miało to miejsce wcześniej, no i dla tej wspaniałej, wyjątkowej Kornelii, która dała mi się wkraść w spory kawałek swojego życia. Dziś znów potrzebuję ciszy, właśnie dla was i dla tych wszystkich pięknych wspomnień, wszystkich pięknych chwil, które niegdyś były codziennością. Dziś jest mi wyjątkowo przykro, ale jednocześnie czuję dumę, że przez waszą krótką podróż miałem tę przyjemność być tym najbliższym kompanem. Zatrzymajmy się dzisiaj chociaż na chwilę, żeby przywołać kilka bezcennych wspomnień. To nie powinno być wasze święto, jeszcze nie teraz...
Czwarta rocznica odejścia
Nie wierzę, że minęło już tyle czasu. Dokładnie cztery lata temu straciłem dwie najbliższe mi osoby. Każdego dnia przez te cztery lata jestem przy was, nie zapomniałem. Nie wyobrażam sobie, żebym mógł o was zapomnieć, albo chociaż przez chwile być obojętnym, nigdy. Kolejny raz podkreślę swoje odczucia, że to nie ma najmniejszego znaczenia która to rocznica, że to wciąż ten sam ból, ta sama bezradność i coraz bardziej narastająca tęsknota. Ostatni raz widzieliśmy się 1460 dni temu. Często oszukuję sam siebie, oszukuję się na każdym kroku wmawiając sobie, że jeszcze nie tak dawno byliśmy razem, że razem żyliśmy. Wciąż nie potrafię poddać się tej prawdzie, że minęło już tyle czasu, że te 1460 dni to tak niewiarygodnie długo. Ile moglibyśmy jeszcze doświadczyć mając do wyczerpania te okrągłe cztery lata, to jest niemożliwe. Ponownie wspominając ten dzień czuję tę gorycz, chaos i rozpacz w moim domu. To bardzo ciężkie wspomnienie, które chcąc czy nie chcąc powraca właśnie w dzisiejszym dniu. Kiedy przypomnę sobie jak gwałtownie i bezlitośnie musieliśmy spojrzeć tym przykrym realiom w oczy, aż serce boli i znów uderza ta bezradność, bezsilność. Ten przykry dla mnie dzień dwunasty maja odebrał mi tak wiele. Niesłusznie odbierając życie dziewczyn, zauważam brakującą część mnie. Nie lubię kiedy ktoś pyta '...jak tam u Ciebie?' wtedy boję się odpowiedzieć, że jest dobrze, że już jest w porządku, bo wiem, że odpowiadam wbrew temu co wciąż czuję nieprzerwanie przez ostatnie cztery lata. Nie potrafię z czystym sumieniem odpowiedzieć, że wszystko jest normalnie, że wszystko powraca do normy, bo to wciąż się ze mną kłóci. Możliwe, że to moja wada, że nie potrafię stawić czoła całej tej przykrej sytuacji, że ciężko znaleźć mi tę odebraną część siebie, a z drugiej strony widzę piękną twarz mojej siostry której tak wiele zawdzięczam, dzięki której żyłem w taki sposób, że przez te cztery lata bez niej, nie zniszczyłem tej więzi i nie dałem sobie jej zniszczyć. Dzisiaj wspominając powitanie 2010 roku, czuję żal. Wiadomo jak każdy człowiek na wstępie nowego roku zastanawia się nad tym co takiego ten rok przyniesie. Ja głęboko byłem przekonany i wydawało mi się, że 2010 rok będzie rokiem wyjątkowym, że przed nami mnóstwo wspaniałych chwil, że nowy rok wniesie coś nowego, że wniesie kolejną dawkę dobrych wspomnień i z żalem będziemy go żegnać. Nie potrafię odpowiedzieć dlaczego tak optymistycznie byłem do tego nastawiony. Niestety jak się okazało niecałe pół roku później myliłem się. Czuję wyżej wspomniany żal, którego nie potrafię skierować do niczego innego jak losu. Nie wiem jak mogę sprecyzować pożegnanie najgorszego roku w moim życiu. Wydaje się, że to tylko cyfry, a dla mnie było to znacznie więcej. Z jednej strony czułem gniew i żal, że właśnie w 2010 roku odebrano mi siostrę i przyjaciółkę, a z drugiej strony żal było mi przeskoczyć dalej, ostatecznie zakończyć pewien etap, już bez obecności dziewczyn. Każdego dnia tęsknię za wszystkim tym co było. Tęsknię za Paulinką i Kornelią i też za przeszłością. Tęsknię za wszystkimi wspaniałymi chwilami, tęsknię też za tymi gorszymi, tęsknie po prostu za pięknymi czasami, kiedy byliśmy w komplecie, kiedy mieliśmy się na wyciągnięcie ręki, kiedy miałem tę przyjemność i zaszczyt uczestniczyć z wami w tych wyjątkowych chwilach, które dzisiaj są dla mnie pięknymi wspomnieniami. Tęsknię bardzo, na każdym kroku. Bardzo chciałbym zmienić bieg tej historii. Odwrócić do góry nogami czas i tego dwunastego maja uświadomić wam, że ten dzień nas zniszczy, że już nigdy więcej się nie zobaczymy, że to odmieni nasze życia na zawsze. Gdybym tylko mógł teraz cofnąć się w czasie... spojrzeć na kalendarz i zobaczyć tę dwunastkę, dwunastkę która zmiotła mnie z nóg. Zrobiłbym wszystko, poruszył niebo i ziemię, żeby tylko was zatrzymać w domu, nawet na kilka tygodni, miesięcy... to nie miałoby znaczenia. Byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, nie potrzebowałbym niczego więcej, tylko mieć was przy sobie. Z pewnością opowiedziałbym wam o tym jak bardzo wasze odejście odmieniło życie nie tylko moje, ale i wielu innych osób. Opowiedziałbym też o tym jak ciężko jest budzić się każdego dnia w tym smutnym już świecie w którym was nie ma. Zawsze w moim sercu będzie dla was miejsce, to się nigdy nie zmieniło.
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie wspomnienia
Paulinka - Pierwszego Listopada 2014
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie pliki audio i video
Opcje strony:
Zdjęcia
Wielkanoc 2013
kiedy zamykam oczy....
miłości nie opiszesz w słowach
Twoje 23 urodziny
-
Jarek S
Jarek S
(obcy) napisał(a) dnia 2014-01-22
Przyjmijcie proszę wyrazy najgłębszego współczucia i zrozumienia z powodu śmierci córki i Wspaniałej Siostry którą była za życia i chociaż Jestem osobą obcą to Wiem że jest wśród Was i opiekuje sie Wami (...)
-
Sylwia i   Weronika
Sylwia i Weronika
zapalił(a) dnia 2014-05-24
Pamiętamy [*]
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
Miejsce pochówku
Kliknij, aby aktywować mapę
-
Wgraj zdjęcie
Zdjęcie miejsca pochówku
-
Pamiątki
Obrazki pamiątkowe
 
-
SprzataniePomnikow.pl
Kliknij aby obejrzeć ofertę
 
-
Damian Sosnowski
28.09.2012